Telefony z Chin są naprawdę dobre

Telefony z Chin są naprawdę dobre

Produkty chińskie cały czas obarczone są jeszcze w naszym kraju odium sprzętu gorszego, często określanego pogardliwym określeniem  „budżetowiec”. Prawda o nich jest taka, że dzisiaj to właśnie Chiny wyznaczają najważniejsze trendy i to z Dalekiego Wschodu pochodzą najlepsze rozwiązania technologiczne. Zresztą nie jest to pierwsza taka historia.

Druga Japonia

Polska miała się kiedyś stać drugą Japonią. W rzeczywistości drugą Japonią stały się Chiny. Dzisiaj niewiele osób pamięta już, że niedługo po wojnie to Japonia była krajem podróbek i bezczelnego kopiowania. Tak, ta sama Japonia, która obecnie jest rajem technologicznym i światową stolicą robotyki. Na początku było kopiowanie, potem właśnie produkty, a na końcu firmy takie, jak chociażby Sony. Dzisiaj Sony złapało zadyszkę, ale prym w światowej gospodarce chętnie wiodą Xiaomi czy Huawei, firmy chińskie, które kilka lat temu zaczęły się przeobrażać z odtwórców w pionierów.

Imitacja najwyższą formą pochwały

Jeśli narzekamy na kopiowanie przez Chiny wielu rozwiązań, zabarwione jest to mocno różnicami kulturowymi. W Chinach nie ma bowiem żadnego problemu z tym, że ktoś coś kopiuje. Skoro coś działa i jest dobre, dlaczego by tego nie powielić? Nie oznacza to wcale braku kreatywności. Pamiętajmy, że to Chiny od początku składają nasze smartfony i te same fabryki, które kiedyś produkowały iphony, dzisiaj produkują honory.

Imitacja to tylko początek, ponieważ pozwala ona nauczyć się podstaw działania, po czym przychodzi czas na własną inwencję. W ten sposób działają właśnie tak zwani pogromcy flagowców. Telefony flagowe to telefony, które są mocno obciążone kosztem marki. Sprzedanie tego samego telefonu z logo innej firmy kosztuje znacznie mniej, a zaoferowanie produktu niemal równie dobrego z niewielkimi tylko kompromisami pozwala obniżyć cenę o połowę. Pierwszą z tych dróg wybrały Huavei i OnePlus. Drugą poszedł Xiaomi.

Królestwo Androida

Telefony z Chin nastawione są przede wszystkim na znakomity stosunek jakości do ceny i realizują to założenie znakomicie. Trzeba jedynie pamiętać, że punkt równowagi można znaleźć tutaj w wielu miejscach. Jeśli poszukujemy flagowca za rozsądne pieniądze, powinniśmy wziąć telefon Honor. Jeśli zależy nam na wybitnej wydajności za niewielkie pieniądze, czekają na nas telefony Xiomi. Jeśli zależy nam na naprawdę niskiej cenie za przyzwoite urządzenia, ofertę dla nas będą miały mniejsze marki, takie jak Leeco czy Doggee. W przypadku tych ostatnich musimy jednak mieć na uwadze, że ich wytrzymałość może być nieco ograniczona w stosunku do urządzeń droższych. Ale za te pieniądze trudno oczekiwać czegoś więcej.

Chińczycy są w stanie realizować swoje cele głównie dzięki poszukiwaniu rozwiązań optymalnych. Znakomitym symbolem tego jest system Android, który jest systemem otwartym, czyli każdy chętny może z niego skorzystać bez konieczności kupowania licencji. W ten sposób chińscy producenci uzyskują niemal za darmo jeden z najdroższych elementów telefonu, czyli jego oprogramowanie. Bez tego tanie chińskie telefony nie mogłyby zaistnieć na rynku.

Więcej na stronie chinskismartfon.pl

Previous ZNISZCZYŁ ZABYTKOWY KRZYŻ I ODJECHAŁ
Next Jak wykorzystać ostatnie uroki lata w tym roku?

Może to Ci się spodoba

Wiadomości 0 Comments

ROZPOZNAJESZ MĘŻCZYZNĘ ZE ZDJĘCIA? POWIADOM NAS!

Policjanci z Komendy Miejskiej Policji w Tychach prowadzą dochodzenie w sprawie kradzieży pieniędzy. Do zdarzenia doszło w dniu 25 lipca 2019 roku w Tychach przy ulicy Sadowej. Osoby, które rozpoznają

Wiadomości 0 Comments

Podejrzany o zniszczenie mienia w rękach policji

Tyscy policjanci zwalczający przestępczość przeciwko mieniu zatrzymali 37-latka, podejrzanego o wybicie szyb w trolejbusie. Mężczyzna posłużył się przy tym najprawdopodobniej przedmiotem przypominającym broń. Mundurowi wykonują wciąż czynności z zatrzymanym. Zatrzymanemu

Wiadomości 0 Comments

Policjanci wyjaśniają okoliczności wypadku i poszukują świadków

Tyscy policjanci wyjaśniają okoliczności wypadku drogowego, do którego doszło na ul. Burschego w Tychach. Kierująca trolejbusem potraciła rowerzystę, który wjechał wprost pod jadący trolejbus. 63-letni poszkodowany z poważnymi obrażeniami ciała

0 Comments

Brak komentarzy!

You can be first to comment this post!

Zostaw odpowiedź